B. szef Agencji Wywiadu: służby specjalne Ukrainy weszły do ekstraklasy.
„Zmartwychwstanie” Arkadija Babczenki, porwanie Wołodymyra Cemacha, likwidacja donieckich separatystów – ukraińskie służby specjalne mają na koncie wiele spektakularnych sukcesów. – Choćby ostatnia akcja, która zakończyła się zatrzymaniem wagnerowców na Białorusi, pokazuje, że Ukraińcy w dużej mierze poradzili sobie z problemem rosyjskiej infiltracji.
Były szef Agencji Wywiadu ujawnia. „Oficerowie AW byli zamieszani w afery wizowe”.
Co najmniej od 5 lat docierały do mnie sygnały o poważnych nieprawidłowościach w systemie wydawania wiz w Ukrainie i na Białorusi, a ostatnio w krajach Azji i Afryki — mówi płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji w rozmowie z Onetem. Mówiąc o aferze wizowej, zaznacza, że proceder miał miejsce również zanim do władzy doszło Prawo i Sprawiedliwość.
Były szef Agencji Wywiadu: afera wizowa to kompromitacja naszych służb.
Kanał utworzony pod bokiem MSZ idealnie nadaje się do przerzutu oficerów i współpracowników służb wywiadowczych Rosji. Ale także do przerzucenia innych ludzi, którzy mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa: handlarzy broni i narkotyków, terrorystów – mówi były szef Agencji Wywiadu Grzegorz Małecki.
Opozycja bierze się za służby specjalne. Polecą głowy i szykują się zmiany.
National Security Agency (NSA) to amerykański wywiad elektroniczny, który zajmuje się
podsłuchiwaniem, podglądaniem (ma w dyspozycji też satelity), monitorowaniem sieci, łamaniem e-kodów i innych zabezpieczeń. Polska wersja instytucji marzy się płk. Grzegorzowi Małeckiego, b. szefowi Agencji Wywiadu.
